Jola Jastrząb jest bardzo zdolną malarką unikającą w obrazie jakiegokolwiek śladu popisu iluzjonistycznej maestrii. Jednak [pozornie niezależnie od efektowności obrazu] zależy jej na tym, by nie utracić kontaktu z podstawową wartością malarską, jaką jest biegłość nie tylko wyrazowo-artystyczna, ale i manualny kunszt. Dlatego też w pracowni ciągle jeszcze maluje z modela… Jej malarstwo szuka w materii obrazu - poprzez meandry artystycznej duszy - rozwiązania jasno stawianych sobie problemów tematycznych. Autorce zależy na rozstrzygnięciu malarskim dalekim od możliwości posądzenia o banał, oczywistość czy komunał.
Jej obrazy potrafią trafnie uchwycić aspekt i oddać zagadnienie, którym się zajmuje. Tak było w przypadku wystawy Zapach dzikiej róży, w której ujmująco dotknęła cierpienia związanego z relacjami wypełnionymi przemocą.
Aktualnie zajmuje ją jako malarski motyw przewodni problem ochrony naturalnego środowiska. Bohaterami uczyniła literacko zakorzenione wiatraki, ale na obrazach JJ mowa jest o współczesnych wiatrakach, będących małymi ekologicznymi elektrowniami. Z całości przedstawień bije rozmach, są jakby próbą przeniesienia absorbujących artystkę myśli w świat chromatycznej materii malarskiej i przełożenia, na język innego rzędu, apelu podejmowanego w imię ważnych spraw Ziemi. Czujemy skomplikowany charakter relacji sztuki i życia, jak i obszaru wizualnego obrazu już wybitnie autonomicznego. Co przebija z jednej strony z dużych powierzchni rozpływającej się swobodnie farby, z drugiej łatwo rozpoznawalnej przemyślanej konstrukcji. Faktory nośników kodu znaczeniowego i niezależnych jakości materii malarskiej znajdują się tutaj w ich właściwej im grze zależności, której stawką jest dominacja.
Świadczy to o szukaniu przez malarkę jakiegoś najbardziej istotnego elementu obrazu, zasady, nie widocznej a decydującej w efekcie o układzie sił wszystkich elementów.
JJ jest zatem przede wszystkim malarką autonomii języka malarskiej wizualizacji, wewnętrznie (w pełni świadomie) sprzeczną, jak (może tylko pozornie) nasza rzeczywistość.
Pozostaje zawieszone pytanie dlaczego struktura i sens tekstualny jej malarskiej wypowiedzi podlegają otwarcie zaznaczanej dekonstrukcji.