jola jastrząb

Kobiety

Komentarz do cyklu obrazów "Kobiety"

Może to jest trywialne potraktowanie tematu: "kobieta", ale kobiecość wpisana jest w cykl hormonalny. Cykl hormonalny to przepychanka estrogenów i progesteronów. Na początku tej 30-dniowej drogi czujemy się ociężałe ,jesteśmy wrażliwe na ból, słabnie nam koncentracja. W drugim tygodniu cyklu jesteśmy już pełne optymizmu dzięki wydzielaniu estrogenów i testosteronów. Odczuwamy przypływ energii. Stajemy się silniejsze, odporniejsze, mamy świeżą cerę i błyszczące włosy. Wyglądamy młodziej, czujemy się świetnie. 12-17 dzień cyklu to wzrost poziomu estrogenów oraz duża produkcja testosteronu, dzięki któremu jesteśmy bardziej pewne siebie, odważne. 18-24 dzień cyklu - obniża się poziom estrogenów ,a zatem pojawia się gorszy nastrój. 25-28 dzień cyklu - wszystko nas denerwuje, drobnostki urastają do rangi problemów, puchną nam nogi i ręce, dochodzą problemy z cerą, bóle głowy, szybciej się męczymy. Najgorsza jest huśtawka nastrojów, przewrażliwienie.

Tak o cyklu hormonalnym mówi nauka.

Czy zatem jesteśmy w pełni wolne w podejmowaniu decyzji, czy jednak o wielu naszych sprawach decyduje poziom określonych hormonów w naszym organizmie? Moje reakcje na niektóre sytuacje z wczoraj zaskakują mnie. Dziś zareagowałabym w zupełnie inny sposób. Zresztą jeszcze wczoraj rano taka reakcja byłaby mi zupełnie obca , nie "moja". Dziś na szczęście nie ubolewam długo nad tym, co zdarzyło się dnia poprzedniego, ponieważ pęka mi głowa i dostałam okres.