Zapach dzikiej róży
Tekst opublikowany w katalogu do wystawy Zapach dzikiej róży.
Ludzka kondycja, cierpienie, samotność to problematyka od dłuższego już czasu stale obecna w moich artystycznych działaniach. W „Zaklętych w lodzie” podjęłam próbę analizy refleksji człowieka nad śmiercią, w „Łzach przedmiotów” mówię o ludzkim cierpieniu poprzez przedmioty, które uosabiają to cierpienie; w „Szufladach” podejmuję problem tożsamości człowieka.
Cykl „Zapach dzikiej róży” to 9 obrazów poświęconych kobietom – ofiarom przemocy, które przemoc tę przerwały. Ten cykl to moja forma wypowiedzi dotykająca problemu przemocy fizycznej i psychicznej wobec drugiego człowieka – kobiety, która nie potrafi poprosić o pomoc, wstydzi się mówić o tym, że jest krzywdzona. Te obrazy to apel, by nie być obojętnym na przemoc. Kobiety na obrazach przerwały przemoc zabijając swych oprawców.
Inspiracją do zrealizowania tego cyklu był artykuł w „Gazecie Wyborczej” poświęcony kobietom skazanym na bezwzględne kary pozbawienia wolności za zabójstwo. Tytuł ekspozycji jest taki sam jak tytuł spektaklu teatralnego, w którym więźniarki opowiadają swe prawdziwe historie. Dzięki takiej formule kobiety staja oko w oko ze swymi bolesnymi przeżyciami, werbalizują swe lęki, mówią głośno o tym, co tak bardzo boli. Odzyskują godność. Trzeba mówić, za nim będzie za późno.
Długo zastanawiałam się, jakich środków użyć, by przekaz był przejrzysty. Sztuka współczesna świetnie radzi sobie z taka tematyką wykorzystując nowe media(fotografia, video, instalacja, performance). Ja jednak postanowiłam odnieść się do dorobku malarstwa II połowy XIX wieku, do realizmu (Daumier, Millet, Coubert) zrywając z idealizującą sztuką na rzecz realnych wartości świata widzialnego i zakładającego wierne i bezpośrednie odtwarzanie wyłącznie rzeczywistości postrzeganej zmysłowo. Korzystając z tego nurtu w sztuce, w obrazach swych odrzucam piękno na rzecz prawdy, idealizację na rzecz wiernego odtwarzania rzeczywistości. Te obrazy mają być proste, obiektywne i dostępne wszystkim. Ukazuję w obrazach kobiety uwikłane w wydarzenia tragiczne.
Dużo uwagi poświęcam w tych obrazach wnętrzom, które są dopełnieniem znajdujących się tam postaci, ponieważ maluję ludzi w miejscach, z którymi są zrośnięci, w miejscach, które o nich mówią (cerata, taca z garnkami, drzwi lekko uchylone).
Obrazy są wykonane techniką akrylową na desce w formacie 103 x 140 cm. Wykorzystuję format prostokąta.
|